Do góry

8| Nie wszystko złoto co się świeci czyli co każdy obywatel wiedzieć powinien

07.ai

Pani Janina ma 79 lat i od ponad 10 lat jest wdową. Najbliższą dla niej osobą jest teraz ukochana wnuczka. Wnuczka niedawno wyszła za mąż, ma dwoje małych dzieci i nie pracuje. Mąż wnuczki zarabia zbyt mało jak na potrzeby czteroosobowej rodziny. Pani Janina pomaga wnuczce jak może: gotuje obiady, opiekuje się prawnukami, wspiera finansowo. Ponieważ sama ma niewielką rentę rodzinną po mężu, liczy się dla niej każda złotówka. Kiedy więc zaproponowano jej podpisanie nowej umowy z firmą dostarczającą tańszy prąd, od razu się zgodziła. Faktycznie, gdy przyszła pierwsza faktura, opłata za prąd była niższa. Okazało się jednak, że pani Janina podpisując umowę zgodziła się również na opłacanie comiesięcznej obowiązkowej składki ubezpieczeniowej, z czego nie zdawała sobie sprawy. Informacja o tym była zapisana maleńkim druczkiem. Kto by to czytał? Kwota rachunku okazała się niemal dwukrotnie wyższa niż dotychczas. Pani Janina załamała się, miała żal do nieuczciwej firmy, że nie poinformowano jej o ubezpieczeniu, którego nie potrzebowała i do samej siebie, że podpisała coś wbrew sobie. Na szczęście w Klubie Złotego Wieku, do którego chodzi dwa razy w tygodniu dyżuruje doradca Biura Porad Obywatelskich. Tam udała się ze swoim problemem. Pokazała podpisaną umowę i na szczęście okazało się, że można ją wypowiedzieć. Z pomocą doradcy sprawę udało się załatwić. Od tej pory pani Janina bardzo ostrożnie podchodzi do wszelkiego rodzaju „okazji”, co więcej ostrzega przed nimi swoje koleżanki!

8.1. Jak wycofać się z pochopnego zakupu?

Pani Janina pochopnie podpisała umowę z firmą dostarczającą tańszy prąd. Wielu z nas także impulsywnie decyduje się na zakup różnego rodzaju towarów, szczególnie przedstawianych przez wyszkolonych sprzedawców na tzw. prezentacjach. Na naszym rynku działa wiele firm, których zadaniem jest sprzedaż właśnie taką metodą. Często odbieramy telefony lub wyjmujemy ze skrzynki pocztowej zaproszenia na takie imprezy. Zdarza się, że jest to połączone np. z atrakcyjną wycieczką za symboliczne pieniądze. Starannie wybierane są też miejsca na pokazy, są one organizowane m.in. w drogich hotelach, restauracjach czy sanatoriach. Zdarza się, że takie prezentacje są przedstawiane jako nieodpłatne konsultacje lekarskie (często oprócz garnków, prezentowane są różne preparaty i urządzenia mające poprawić nasze zdrowie). Niekiedy za samo przyjście na pokaz oferowany jest prezent. Dajemy się więc skusić. Ponieważ prezentacje są prowadzone przez fachowców, często im udaje się wmówić nam, że koniecznie potrzebujemy oferowanego produktu. Podpisujemy umowę i zabieramy nasz zakup do domu. Tam dochodzimy do wniosku, że kupiliśmy coś, co niekoniecznie jest nam potrzebne, albo, że gdzie indziej znaleźlibyśmy taki sam produkt za połowę ceny. Do Biura Porad Obywatelskich zgłosił się klient, który na takiej prezentacji zakupił bardzo drogi „piorący” odkurzacz, mimo że w domu nie miał ani jednego dywanu! Świadczy to o tym, jak przekonujące potrafią być osoby prezentujące towary do sprzedaży. Na dodatek, po dokonaniu takiego zakupu, często okazuje się, że nie zostaliśmy poinformowani o wszystkich ważnych szczegółach transakcji, nie wiemy z kim dokładnie podpisaliśmy umowę, a przede wszystkim nikt nie poinformował nas, że w ciągu 14 dni mogliśmy z takiej umowy zrezygnować, bez ponoszenia negatywnych skutków.

Dlatego zapamiętajmy:

  1. Mamy prawo żądać, aby osoba dokonująca prezentacji produktu lub przedstawiająca nam umowę do podpisania podała swoje imię i nazwisko (nawet okazała dowód osobisty i dokumenty potwierdzające reprezentowanie firmy i jej istnienie).
  2. Jeśli nie jesteśmy w stanie samodzielnie przeczytać umowy, którą mamy podpisać, należy zwrócić się o pomoc do osoby zaufanej, Biura Porad Obywatelskich lub organizacji konsumenckiej, gdzie uzyskamy w tej sprawie pomoc.
  3. Jeśli podpisaliśmy umowę powinniśmy otrzymać pisemne potwierdzenie istotnych warunków umowy, regulamin i instrukcję obsługi.

Jeżeli dochodzimy do wniosku, że zakupiony produkt jest nam zbędny, musimy wysłać do firmy, z którą podpisaliśmy umowę, oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

Uwaga.aiUwaga!

Mamy na to 14 dni od daty zawarcia umowy!

Pismo takie możemy złożyć w firmie osobiście (wtedy zatrzymujemy sobie poświadczoną kopię) lub wysłać – koniecznie listem poleconym.

Jeżeli towar zakupiliśmy na raty, to oznacza, że zaciągnęliśmy kredyt. Odstąpienie od umowy sprzedaży oznacza także rozwiązanie umowy kredytowej, ale warto dla pewności poinformować bank o rezygnacji z zakupu.

Drugim naszym krokiem powinien być zwrot zakupionego towaru. Mamy na to 14 dni od wysłania oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Zakupiony towar wysyłamy na własny koszt. Jeżeli otrzymaliśmy przy okazji tego zakupu prezent, również go zwracamy.

Pamiętajmy, że do odstąpienia od umowy sprzedaży nie wystarczy samo zwrócenie zakupionego towaru ani telefoniczne poinformowanie o rezygnacji z zakupu.

Trzeba wysłać oświadczenie o odstąpieniu od umowy powołując się na ustawę z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U.2014.827) - wzór odstąpienia znajduje się na końcu rozdziału.

Co zrobić jeśli już upłynął 14-dniowy termin na odstąpienie od umowy?

Jeśli nie zostaliśmy prawidłowo poinformowani w trakcie zawierania umowy o prawie odstąpienia od niej, w takim przypadku czas na odstąpienie wydłuża się do 12 miesięcy i liczony jest od upływu 14-dniowego terminu. Jeśli przed upływem 14 dni zostaniemy jednak przez przedsiębiorcę poinformowani o prawie odstąpienia od umowy, termin na odstąpienie upływa po 14 dniach od przekazania nam tej informacji.

Odstąpienie od umowy następuje poprzez złożenie przez nas oświadczenia o odstąpieniu od umowy i możemy to zrobić za pomocą wzoru formularza przekazanego nam przez przedsiębiorcę. Wypełnione oświadczenie wysyłamy listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Jeśli odstąpimy od umowy w sposób prawidłowy, to uważa się, że umowa ta nigdy nie została zawarta.

Przedsiębiorca powinien nas również poinformować o ewentualnych kosztach zwrotu zakupionej rzeczy, jeśli będziemy chcieli ją oddać. Jeśli nie zostaniemy poinformowani koszty ponosi przedsiębiorca. Gdy zakupiony przedmiot został nam przez przedsiębiorcę dostarczony do domu (np. po pokazie w hotelu), w przypadku odstąpienia przez nas od umowy przedsiębiorca powinien sam odebrać rzecz.

Jeśli przedsiębiorca poinformował nas o kosztach przesyłki, ale my skorzystamy z droższej formy dostawy przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu różnicy.

Np. zamawiamy produkt za 50 zł i mamy podane trzy propozycje kosztów przesyłki: 5 zł, 10 zł i 15 zł. Wybieramy najdroższy za 15 zł, ponieważ zależy nam, żeby przesyłka dotarła do nas jak najszybciej. Jeśli oddamy przesłany nam przedmiot przedsiębiorąca będzie zobowiązany zwrócić nam 55 zł.

Odstąpić od umowy możemy też, jeśli sprzedawca wprowadził nas w błąd, co do wyjątkowych właściwości sprzedanego nam produktu, ale musimy udowodnić nasze zarzuty, co nie jest proste i często wymaga rozstrzygnięcia przez sąd.

Możemy też zakwestionować i oddać produkt, który ma wady. Jeśli zakup jest niezgodny z umową podlega reklamacji, ale zwrot towaru następuje kiedy wada nie podlega naprawie a towar wymianie.

Najwięcej zagrożeń czyha na kupujących w trakcie turnusów rehabilitacyjnych lub pobytów w sanatoriach. Pokazy odbywają się bowiem na początku, aby termin na odstąpienie od umowy minął jeszcze w trakcie trwania turnusu. Każdą taką sytuację, kiedy czujemy się oszukani i wykorzystani powinniśmy zgłaszać do Rzecznika Praw Konsumentów lub bezpośrednio na prokuraturę.

8.2. Zawieranie umów przez telefon

Zdarza się, że dokonujemy zakupu produktu bez obecności sprzedawcy. Może się to odbyć w trakcie rozmowy telefonicznej, kiedy jesteśmy namawiani na zakup atrakcyjnego produktu przez konsultanta telefonicznego. Może to być oferta prenumeraty czasopisma lub przedłużenie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Jest to rodzaj umów zawieranych na odległość.

Zgodnie z przepisami ustawy o prawach konsumenta w przypadku umowy przez telefon przedsiębiorca ma obowiązek potwierdzić treść proponowanej nam umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku.

Uwaga.aiUwaga!

Nasze oświadczenie o zawarciu umowy stanie się skuteczne tylko wtedy, gdy zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy.

Przedsiębiorca ma obowiązek dostarczenia nam potwierdzenia zawarcia umowy na odległość na trwałym nośniku jak najszybciej, najpóźniej w chwili dostarczenia nam zakupionego przedmiotu lub uruchomienia usługi.

O wycofaniu się z warunków umowy zawartej na odległość możemy zdecydować na takich samych zasadach, jak w przypadku zakupów dokonywanych poza lokalem przedsiębiorcy.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz.U.2014.827)

8.3. Mój dom moja twierdza - jak nie paść ofiarą własnej gościnności?

Polacy na całym świecie znani są ze swej gościnności. Jest to bardzo miła cecha, ale czy zawsze i każdego należy zapraszać do domu i okazywać mu swoje serce? Po zapoznaniu się z tym tekstem dojdziemy do wniosku, że są sytuacje, kiedy należy zachować daleko idącą ostrożność… Niestety z wiekiem nasza czujność słabnie, a są tacy ludzie, którzy to wykorzystują. Zapewne wielu z nas czytało o popularnej metodzie wykorzystywania naszej ufności, czyli tzw. metodzie „na wnuczka”. Charakteryzuje się ona tym, że przestępca podaje się za krewnego. Dzwoni do wybranej ofiary i mówi, że jest np. jej wnukiem. Tak prowadzi rozmowę, by przekonać, że faktycznie jest osobą, za którą się podaje. Pod pozorem jakiegoś wydarzenia (wypadek, choroba) lub niepowtarzalnej okazji (np. promocja w sklepie, okazyjny zakup mieszkania) zwraca się z prośbą o pomoc finansową. Prosi o przygotowanie pieniędzy, tak, aby można je było odebrać z mieszkania ofiary lub wykonanie przelewu na konto bankowe, albo nawet wspólne wyjście do oddziału banku, w celu wypłaty gotówki z konta. Przeważnie oszust podsyła „zaufaną osobę”, mówiąc, że nie może zgłosić się po pieniądze osobiście i dlatego wysyła znajomego. Ofiara, wierząc że pomaga w potrzebie komuś bliskiemu, zostaje okradziona. Co zrobić, aby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa?

Opisana powyżej metoda „na wnuczka” jest najpopularniejsza, ale przestępcy nie ustają w wymyślaniu coraz to nowych sposobów, aby nas oszukać. Czujność trzeba zachowywać w różnych sytuacjach. Inne metody stosowane przez przestępców to:

Zdarza się, że osoba telefonująca nie wskazuje żadnego celu, na który potrzebuje pieniędzy, lecz niemal zawsze prosi o dyskrecję wobec innych członków rodziny. Zapewnia także o bardzo szybkim i osobistym zwrocie gotówki.

Po wyłudzeniu pieniędzy oszust, chcąc zyskać na czasie, telefonicznie potwierdza odbiór gotówki i kolejny raz zapewnia o bardzo szybkim i osobistym zwrocie pożyczki. Takie zachowanie ma sprzyjać temu, abyśmy jak najpóźniej zorientowali się, że padliśmy ofiarą przestępstwa, daje to przestępcom czas na zatarcie śladów. Oszuści wykonują do swoich ofiar dużo telefonów w krótkim czasie po to, aby wywierać presję i nakłonić do szybkiego przekazania pieniędzy. Takie częste telefony mają także utrudnić osobie oszukiwanej skontaktowanie się z członkami rodziny, rzekomo proszącymi o pomoc finansową. Gdy osoba oszukiwana ma wątpliwości co do tożsamości dzwoniącego, oszuści bardzo często stosują szantaż emocjonalny: płaczą, błagają o pomoc lub pozorują torturowanie po rzekomym porwaniu.

Ostrożność trzeba zachować także w kontaktach z przychodzącymi do naszych domów i mieszkań przedstawicielami firm proponujących nam (jak w przypadku pani Janiny) zawarcie umowy na tańszy prąd czy telefon. Oczywiście nie są to opisani wyżej przestępcy, tylko przeważnie reprezentanci legalnie działających firm. Jednakże nakłaniając nas do zawarcia umowy posługują się czasami nie do końca etycznymi metodami. O tym, na co zwracać uwagę przy zawieraniu umów, więcej w podrozdziale „Zanim coś podpiszemy”.

8.4. Odwrócona hipoteka a renta dożywotnia

Wielu z nas posiada dom lub mieszkanie stanowiące dorobek całego życia i chcielibyśmy, aby ten majątek stał się podstawą do osiągania dodatkowego dochodu. W krajach zachodnich od lat funkcjonuje tzw. „odwrócona hipoteka” zwana też „odwróconym kredytem hipotecznym”, która daje takie możliwości. Od końca 2014 r. również w naszym kraju obowiązuje ustawa, która określa zasady i tryb zawierania umowy odwróconego kredytu hipotecznego, prawa i obowiązki obu stron oraz zasady rozliczenia zobowiązań. W ramach takiej umowy stajemy się kredytobiorcami i otrzymujemy określone środki co miesiąc w określonej kwocie lub jednorazowo (jeśli na taką formę się zdecydujemy). Bank, który wypłaci nam pieniądze zabezpieczy się poprzez wpisanie się do hipoteki naszej nieruchomości. Ale właścicielami domu czy też mieszkania pozostaniemy do końca życia.

Ustawa nie precyzuje minimalnego wieku osób, które mogą skorzystać z odwróconej hipoteki. Może to być osoba fizyczna, która jest właścicielem nieruchomości lub której przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, lub prawo użytkowania wieczystego. Kredytobiorcą może być również osoba fizyczna będąca współwłaścicielem nieruchomości lub której przysługuje udział w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu lub w prawie użytkowania wieczystego.

Umowa może być zawarta zarówno przez osobę samotną, jak i małżeństwo. W takiej sytuacji po śmierci jednego z małżonków, pieniądze będą wypłacane drugiemu małżonkowi.

Wypłata środków, liczba rat i ich wysokość są określane w umowie. Wysokość kredytu zależy od wartości nieruchomości, ale nie możemy liczyć na wypłatę 100% tej wartości, a jedynie na ok. 30-40%. Środki te nie mogą być wypłacane dłużej niż do naszej śmierci. Może się jednak zdarzyć, że zostaną nam one wypłacone w comiesięcznych ratach w całości przed naszą śmiercią. Wtedy pozostanie nam na życie tylko to świadczenie, które pobieraliśmy przed uzyskaniem kredytu. Musimy sie z tym liczyć.

Prawo własności przechodzi na bank dopiero po dwunastu miesiącach od śmierci kredytobiorcy. Jeśli cała kwota ustalona w umowie nie zostanie wykorzystana, to jej pozostałość, po sprzedaży nieruchomości, zostanie wypłacona spadkobiercom.

Ustawa daje też rodzinie możliwość spłaty zobowiązania w ciągu dwunastu miesięcy od śmierci kredytobiorcy i odzyskanie prawa własności.

Jak do tej pory ustawa jest martwa, ponieważ największe banki nie są zainteresowane propozycją, która nie daje gwarancji zarobku na udzielnym kredycie.

Renta dożywotnia w zamian za nieruchomość jest obecna na naszym rynku od kilku lat. Jest to dożywotnie świadczenie wypłacane emerytowi w zamian za przeniesienie własności nieruchomości na instytucję finansową, czyli np. fundusz hipoteczny. Oznacza to, że od chwili zawarcia umowy to fundusz hipoteczny staje się właścicielem naszego mieszkania. I to jest ta istotna różnica między rentą dożywotnią a odwróconą hipoteką. W przypadku odwróconej hipoteki pozostajemy właścicielami nieruchomości aż do śmierci, przy rencie dożywotniej z chwilą podpisania umowy właścicielem nieruchomości staje się instytucja finansowa.

Aby skorzystać z oferty renty dożywotniej należy mieć skończone 65 lat i posiadać własność nieruchomości.

Senior, jako świadczeniobiorca, w zamian za przeniesienie prawa własności do nieruchomości na instytucję finansową otrzymuje co miesiąc kwotę określoną umową w postaci renty dożywotniej i ma możliwość do końca życia mieszkać w tej nieruchomości. Po śmierci świadczeniobiorcy jego spadkobiercy nie mają żadnych praw do nieruchomości.

Nasze emerytury i renty są przeważnie niewystarczające. Brakuje nam pieniędzy na podstawowe potrzeby – jedzenie, leki. Jednak przed podjęciem decyzji o zawarciu umowy z funduszem hipotecznym, warto się zastanowić, czy jest to jedyna dostępna metoda wyjścia z trudnej sytuacji – może istnieje inne rozwiązanie?

Podstawa prawna: ustawa z dnia 23 października 2014 r. o odwróconym kredycie hipotecznym (Dz.U.2014.1585); ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny art. 903-907 (Dz.U.2014.121).

8.5. Sposoby przekazania swojego majątku

Przez całe życie gromadzimy różne dobra z myślą o dzieciach i wnukach. Na starość wielu z nas chce uporządkować sprawy majątkowe tak, aby po naszym odejściu nie było rodzinnych waśni. Podejmujemy decyzję o przekazaniu majątku. Oczywiście jest to ze wszech miar słuszne, ale warto wiedzieć, co się z tym wiąże i jakie mogą być konsekwencje naszych działań. Istnieją dwa podstawowe sposoby rozporządzenia swoim majątkiem (przeważnie jest to nieruchomość – dom lub mieszkanie), są to: darowizna i testament.

Testament to sposób rozporządzenia naszym majątkiem na wypadek śmierci. O tym, jak sporządzić testament i co on powinien zawierać przeczytamy w rozdziale „Dziedziczenie. To warto wiedzieć”.

Jeżeli decydujemy się na darowiznę nieruchomości, to taką umowę musi sporządzić notariusz, inaczej będzie ona nieważna.

Podstawowa różnicą między testamentem a darowizną jest taka, że gdy sporządzamy testament, to do śmierci pozostajemy właścicielem naszego majątku. Dopiero po śmierci przechodzi on na własność spadkobierców wyznaczonych w testamencie. Natomiast w momencie podpisania umowy darowizny wyzbywamy się naszej własności. Co się może wydarzyć? Nawet jeżeli darowujemy mieszkanie ukochanemu dziecku czy wnukowi, do którego mamy pełne zaufanie, to przecież może się wydarzyć nieszczęście, wnuk czy dziecko umrze przed nami. Co wtedy? Dziedziczy jego małżonek, a więc dla nas osoba obca. Jaką mamy wtedy gwarancję, że nowy właściciel nie wyrzuci nas ze swojego już wówczas mieszkania?

Uwaga – w akcie notarialnym, w którym przekazujemy naszą własność umową darowizny, możemy ustanowić dla siebie tzw. służebność osobistą mieszkania, wtedy do śmierci będziemy mogli pozostać w mieszkaniu czy domu.

Jeszcze inną umową, którą możemy zawrzeć jest umowa o dożywocie. W takiej umowie, w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca (nowy właściciel nieruchomości) zobowiązuje się do zapewnienia nam dożywotniego utrzymania: wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła, opału, pielęgnacji w chorobie, a nawet pokrycia kosztów pogrzebu.

Nie zniechęcamy nikogo do rozporządzania własnym majątkiem, ale pamiętajmy, że zawsze tak ważny krok warto dobrze przemyśleć i poznać wszystkie „za” i „przeciw” np. kontaktując się z Biurem Porad Obywatelskich.

Podstawa prawna: art. 890, 908 i 949 Kodeksu cywilnego.

8.6. Zanim coś podpiszemy

Tak się składa, że wszelkie umowy, które mamy podpisać są przeważnie napisane małym drukiem. A nasz wzrok z wiekiem niestety nie staje się coraz lepszy. Często, gdy mamy coś podpisać, krępujemy się przyznać, że nie możemy przeczytać małych liter, nie chcemy przedłużać, komplikować, podpisujemy się więc we wskazanym miejscu i… klamka zapadła! Umowa podpisana! Tymczasem, to przecież nie wstyd wiedzieć, co się podpisuje. Wręcz przeciwnie – jeżeli będziemy chcieli się zapoznać z umową, a druga strona nie będzie nam tego umożliwiała, jest to dla nas ważna informacja, że może mieć coś do ukrycia. Nigdy nie podpisujmy umowy, której egzemplarza nie otrzymaliśmy!

Mamy prawo domagać się egzemplarza umowy do szczegółowego zapoznania się w spokoju, a nie pod presją czasu, zanim ją podpiszemy. Możemy taką umowę skonsultować z kimś, do kogo mamy zaufanie, kto się na tym zna lub z doradcą Biurem Porad Obywatelskich czy organizacją konsumencką.

Najczęściej podpisywanymi przez nas umowami są umowy kredytowe. W takiej umowie musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na tzw. RRSO, czyli rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (warto porównać daną ofertę z ofertami innych banków – może będą korzystniejsze?) oraz koszt dodatkowych opłat i prowizji. Zwracamy także uwagę, nie tylko na wysokość miesięcznej raty, ale okres i termin spłaty kredytu. Sprawdzamy, czy do kredytu dołączone jest ubezpieczenie i czy możemy z niego zrezygnować.

Pamiętajmy, że na odstąpienie od umowy o kredyt konsumencki mamy 14 dni od jej zawarcia! Jedynym kosztem jaki w przypadku odstąpienia poniesiemy są odsetki za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia spłaty kredytu.

8.7. Skuteczne odmawianie, czyli asertywne zachowania

Zacznijmy ten podrozdział od anegdoty. Rozmawiają dwie koleżanki z pracy. Jedna z nich mówi: wiesz kochana, szefowa wysłała mnie na kurs asertywności. Uważam, że w cale nie jest on mi potrzebny, ale jakoś nie potrafię jej odmówić! Z tej historyjki możemy wysnuć jeden podstawowy wniosek. Asertywność to sztuka mówienia „nie”. Jest to umiejętność bardzo cenna – dzięki niej można uniknąć całej masy kłopotów. Wiele miejsca w tym rozdziale poświęcono różnego rodzaju zagrożeniom. Jesteśmy narażeni na podpisywanie niekorzystnych umów, uleganie fałszywym „wnuczkom”, poddawanie się presji rodziny domagającej się sporządzenia przez nas darowizny. Z większości takich sytuacji wyszlibyśmy bez szwanku, gdybyśmy tylko w odpowiednim czasie i bardzo stanowczo powiedzieli „nie”. Jednak nie jest to takie proste.

Bywają sytuacje, w których trudno być asertywnym, np. trudno odmówić ukochanej wnuczce, która prosi, aby to właśnie na nią sporządzić umowę darowizny mieszkania. Trudno być asertywnym także wobec osób stosujących wobec nas profesjonalne techniki wywierania wpływu, na przykład podczas wyżej opisanych prezentacji różnych „atrakcyjnych” towarów. Prezenterzy – sprzedawcy są szkoleni w jednym celu – aby ludzie jak najwięcej kupowali. Nie miejmy o to do nich pretensji, to ich zawód. Nie ulegajmy jednak wpływowi sprzedawcy, nie bądźmy pasywni, bo wtedy zostaniemy skłonieni do zakupu czegoś, co tak naprawdę nie jest nam potrzebne. Nie warto też reagować agresywnie. Nam skoczy ciśnienie, a sprzedawca musi przecież z czegoś żyć. Będąc asertywnym możemy na spokojnie wszystko przemyśleć i dokonać zakupu lub za niego podziękować.

Jednym z bardziej popularnych sposobów, który możemy zacząć stosować jeśli mamy problemy z asertywnymi zachowaniami, jest bardzo prosta metoda tzw. „zdartej płyty”. Polega ona na tym, że gdy ktoś próbuje nas do czegoś nakłonić, jak mantrę powtarzamy jedną formułkę, np. „Nie, dziękuję. Materac leczący nadciśnienie naprawdę nie jest mi potrzebny”.

W sytuacji, gdy potrzebujemy być asertywni w relacjach z własną rodziną, przydatny może okazać się tzw. „komunikat JA”. Służy on wyrażeniu swoich odczuć w związku z jakąś sytuacją oraz, jeśli jest to potrzebne, wyrażeniu swoich oczekiwań co do tej sytuacji. Chodzi oto, aby zamiast komunikatu odnoszącego się jedynie do drugiej osoby, a na dodatek zawierającego oceny i etykietki (np. „Ależ ty jesteś głupi!”), zastosować komunikat, który nikogo nie obrazi i będzie wyrażał nasze odczucia i oczekiwania („Czuję się rozczarowana, gdy Ty…”).

Większość ludzi ma problemy z wyrażaniem własnej asertywności, lecz można się jej nauczyć. Szczególnie duże problemy napotykają w tym zakresie kobiety, których sposób wychowania już od dzieciństwa kładzie nacisk na to, aby dziewczynki były uległe i miłe, poddawały się woli starszych, a potem mężczyzn, przełożonych i innych ludzi, którzy bezpodstawnie często uważają, że wiedzą lepiej i mają prawo podporządkowywać sobie kobietę. Kursy asertywności są dosyć kosztowne, ponadto ukierunkowane są głównie na szkolenie kadry menedżerskiej. Każdy jednak może poprawić swoją asertywność na drodze samokształcenia. W bibliotekach, w dziale psychologiczno – poradniczym, można znaleźć na ten temat ciekawe pozycje. Przykładem może być książka R. Alberti, M Emmons, pt. „Asertywność”, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk, 2004 r. Zachęcamy do lektury i ćwiczeń.

8.8. Możesz to zrobić sam – wzory pism

Wzór odstąpienia od umowy zawartej poza siedzibą firmy. (Poniższy wzór nie ma zastosowania do odstąpienia od umowy o kredyt konsumencki. Podstawą odstąpienia o takiej umowy jest bowiem art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (Dz.U.2014.1497 t.j. ze zm.)

Miejscowość, data

Imię i nazwisko konsumenta

Adres zamieszkania

Nazwa i adres przedsiębiorcy

Oświadczenie


o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa

Oświadczam, że zgodnie z art. 27 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o  prawach konsumenta (Dz.U.2014 r. poz. 827)

odstępuję od umowy …………....................................
nr ........... zawartej w dniu .............. w ..........................


Proszę o zwrot kwoty ............................................ zł
(słownie ...........................................................złotych) przekazem pocztowym na adres...........................................

lub na konto nr .............................................................

Jednocześnie proszę o odebranie .........................................
po wcześniejszym uzgodnieniu terminu.

(podpis Konsumenta)